Zderzenie z dzikim zwierzem – co dalej?

76W jednym ze wpisów wspomniałam o zderzeniu z dziką zwierzyną i okazało się, że jest to dla Was bardzo ciekawy temat, także dzisiaj poruszam właśnie jego. Po pierwsze musimy się naszykować na to, że nie znamy ani dnia ani godziny, kiedy może dojść do takiego zdarzenia. Bo zwierzęta nie są przewidywalne. O ile w dzień my widzimy, że biegną i jesteśmy w stanie na to zareagować, to nocą nie widzimy tego co się dzieje pięć metrów od drogi i ciężej jest o sprawną reakcję, bo widzimy zwierze, jak już wbiega na ulicę. A więc czasami już troszkę za późno. Zderzymy się i co dalej? Na pewno nie wysiadaj z samochody. Zwierze za pewne uciekło, a jeśli leży na jezdni to nie ruszaj, tylko zadzwoń do odpowiednich służb, żeby przyjechali i je zabrali. Zazwyczaj wyciągnięcie odszkodowania za taką sytuacje jest niemożliwe, bo za to jest odpowiedzialna instytucja związania z leśnictwem, a oni kasy nie mają, więc zasady są takie, że zawsze znajda jakiś haczyk, żeby nie wypłacić pieniędzy. Zapraszam do dzielenia się swoimi doświadczeniami z takich sytuacji, bo to może pomóc wielu osobom.